Witam Wszystkich odwiedzających ten blog. Mam na imię Kasia mam 28 lat z których 6 lat spędziłam w klauzurowym zakonie. Decyzja o opuszczeniu Wspólnoty nie była łatwa- wiem co czuje się odchodząc z Zakonu, wiem, że zostaje w sercu pustka której nic nie jest w stanie wypełnić, że pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi i poczucie winy( przygniatające i natrętne), wiem że chce się płakać a łez brakuje, chce się krzyczeć a gardło jest jak zasznurowane chce się porozmawiać tak po prostu a tu nikt nie wie jak z tobą rozmawiać- zadają pytania, oceniają i nikt nie wie co poradzić- zostaje się samym ze swoim problemem. Trzeba jednak zacząć żyć- trzeba przygnębienie zastąpić uśmiechem i pokazać wszystkim, że Bóg jest Miłosierną Miłością przez postawę swego życia i świadectwo wiary.

Pani Kasiu, jak mogę się z Panią skontaktować?
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń