niedziela, 26 maja 2013

Zaskakujace odkrycie

Chcialabym sie czyms podzielic. W ostatnim czasie bylam w odwiedzinach u SS. Klarysek - rozmawiajac z siostra ktora do nas wyszla serce zaczelo mi mocniej bic- mimo iz, od czasu gdy opuscilam moj klasztor minelo juz prawie trzy lata - uswiadomilam sobie, ze nadal tesknie za klauzura, zdalam sobie niejako sprawe, ze to w klauzurze chce realizowac swoje powolanie do swietosci- nie wiem jak to bedzie dalej ale prosze wszystkich ktorzy ten post przeczytaja o modlitwe za mnie - abym dobrze rozeznala
Kasia

9 komentarzy:

  1. Witaj. Przeglądałam Twojego bloga, bo sama jestem w podobnej sytuacji,tzn jestem byłą zakonnicą. Odeszłam 6 lat temu,i w tej chwili mam rodzinę,dzieci. W zakonie byłam 10 lat. I to co piszesz w tym ostatnim poście...wiesz,wydaje mi się że zawsze pozostanie gdzieś tam w sercu pytanie: co by było gdybym została,gdybym nie wystąpiła...I chyba każde spotkanie z przeszłością obudzi tęsknotę za tym co było. Myślę że nie warto oglądać się wstecz...no i...nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, jak mogę się z Tobą skontaktować? Chciałabym porozmawiać o Twojej historii..

      Usuń
    2. Dzień dobry
      Jestem dziennikarzem TVN24. Przygotowuję reportaż. Szukam kontaktu z byłymi zakonnicami, które z różnych powodów zdecydowały się odejść z zakonu.
      Proszę o kontakt - 519 520 511 lub m.gwozdz@tvn.pl

      Usuń
  2. :)Witam was.
    Nareszcie znałazłam stronę, poświęconą problemom, jakie przeżywamy. Nikt chyba nie zrozumie naszych rozterek, szukań, lęków, pytań, wątpliwości.... Z siostrami nie porozmawiasz o tym, świeckich zgorszysz, kapłani też różni się trafiają....
    Byłam 10 lat - wtedy zdawało się, że nie mogłam "trafić" lepiej. Byłam szczęśliwą zakonnicą... Aż pewnego dnia zaczęło się wszystko walić.... Wszystko stanęło do góry nogami... Gdy wyjezdżałam, moje siostry były w szoku... Ja wspominam wystąpienie jak straszny sen...
    Teraz jestem na eksklaustracji już 1,5 roku.... W Warszawie zupełnie sama... Rodzina daleko - za granicą - a ja nie mogę tam wrócić, bo kilka lat pracowałam jako siostra w swej rodzinnej parafii ( uczyłam dzieci, młodzież...)
    Nie wiem co dalej... nie wiem jak...- i to chyba najgorsze.
    Mam 28 lat... Wstąpiłam, jak miałam nieskończone 17... Teraz - żadnego zawodu, umiejętności... Po wystąpieniu nawet zakupów w markecie nie umiałam zrobić, nie wiedziałam, co to CV :)
    Wpojone przez lata cnoty ofiarności, szczerości, otwartości, ufności i td. narobiły mi tylko kłopotów i bólu.
    Czasem myślę, że szkoda, że Kościół nie otacza jakoś opieką osoby w naszej sytuacji - które po 10,15 latach z różnych przyczyn opuszczają klauzurę i stają wobec świata, którego nie znają już...
    Było ciężko, bo za kratą zostali przyjaciele - podporządkowały się decyzji Władz Zakonnych o zakazie kontaktu... Chyba to była najsurowsza kara...
    Teraz pracuję. Muszę zrobić jakieś kursy. Ludzie śmieją się, czytając moje CV - a ja przecież nie mogę wszystkim dookola tłumaczyć, że 10 lat ofiarnie służyłam Zakonowi i Kościołowi, spełniając misję zbawienia dusz :) :) :)

    Nie wiem co dalej... Proszę o modlitwę, a może i radę... A być może któraś z was, siostry eks :), bedą chciały sie spotkać...

    Jedyne co mi pozostało - to świadomość, że ON mną opiekuje się mimo wszystko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agni,przechodziłam dokładnie przez to samo...początki są bardzo trudne,ciężko jest się odnaleźć w tym zwariowanym świecie,jednak jest to możliwe...potrzeba czasu...
      Gdybyś chciała,napisz,zawsze możemy "pogadać" :) s.magda_s@wp.pl

      Usuń
    2. Agni, jak mogę się z Tobą skontaktować?

      Usuń
    3. Dzień dobry
      Jestem dziennikarzem TVN24. Przygotowuję reportaż. Szukam kontaktu z byłymi zakonnicami, które z różnych powodów zdecydowały się odejść z zakonu.
      Proszę o kontakt - 519 520 511 lub m.gwozdz@tvn.pl

      Usuń
  3. Do Autorki bloga: Sorry, ale wydaje mi sie, że jesteś osobą zbyt emocjonalną i bardzo niezdecydowaną. W Twoim wieku wypadało by już wiedzieć czego się chce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień dobry
    Jestem dziennikarzem TVN24. Przygotowuję reportaż. Szukam kontaktu z byłymi zakonnicami, które z różnych powodów zdecydowały się odejść z zakonu.
    Proszę o kontakt - 519 520 511 lub m.gwozdz@tvn.pl

    OdpowiedzUsuń